Czerwona nitka - ochrona przed złem - Strona 7
Close
Strona 7 z 7 PierwszyPierwszy ... 5 6 7
Pokaż wyniki od 61 do 66 z 66
  1. #1
    Słońce Gość

    Czerwona nitka - ochrona przed złem

    ariadna
    Diabel istnieje.Kiedys bylam do tego sceptycznie nastawiona,ale wiem,ze jest
    Z tym,ze by zobaczyc demona trza sie niezle nameczyc
    jesli cos widzisz to pewnie jakies astrale

    ariadna
    zlosliwe astrale notabene
    moja corka wywolywala takiego jednego i sie przypaletal na 4 miesiace
    wariowal u nas w chacie
    pomogla kabala-ta czerwona nitka wiazana na przegubie reki
    minelo,jak reka odjal

    Death The Kid
    Ja także używam czerwonej nitki jako ochrony
    Najlepsze co istnieje.

    Deirdre
    czerwona nic to od wiekow dobra ochrona od urocznego oka

    ariadna
    jesli nitka zerwie sie bardzo szybko to oznacza,ze ten ktos bardzo jej potrzebowal

    Deirdre
    moje psiaki tez maja czerwony pompon

    minirolls
    opowiedzcie mi prosze jak to dziala

    ariadna
    ja mialam taka specjalna-przywieziona z Izraela
    dostalam od mojej przyjaciolki Adel
    to nie moze byc zwykla nitka

    minirolls
    dlaczego nie?

    ariadna
    tak,jak swiecisz dom,czy inne rzeczy lub ludzi uzywajac poswieconej wody,tak i ta nitka musi byc poswiecona
    wtedy dziala

    Deirdre
    czerwone kokardki na kwiatach, w kurniku, w psiarni, na obrozy, czerwone pompony na lbach koni to wszystko odstrasza uroki

    minirolls
    czy wystarczy jesli zanurze ja w swieconej wodzie?

    Deirdre
    u mnie diala zwykla czerwona nitka, wstazka - to my nadajemy moc przedmiotom

    ariadna
    tak,ale tu mamy do czynienia z czyms wiekszym
    ta nitka nie jest tylko na odpedzenie urokow
    dajemy moc,jesli ja mamy

    minirolls
    czy taka nic,wstazka musi dotykac ciala?
    jesli ma chronic nas
    pamietam ze moja mama wiazala dzieciom na wozku

    ariadna
    to macie tu dokladny opis-duzo troche tego
    Czerwona nitka jest używana jako narzędzie ochrony od wieków. Technologia jej uzyskiwania, która została opracowana przez mędrców polega na tym że nić tę owija się na około grobu wielkiej pramatki Racheli w Izraelu. Po czym nić tę tnie się na kawałki i nosi się wokół lewego nadgarstka. W Kabbalah lewą rękę uznaje się za rękę przyjmującą zarówno na poziomie ciała jak i na poziomie duszy. Poprzez noszenie tej nitki na lewym nadgarstku, możemy uzyskać żywe połączenie z ochronnymi energiami otaczającymi grób Racheli. Pomaga to również w korzystaniu z energii ochronnej w dowolnym czasie. Kabaliści wierzą, że poprzez szukanie światła świętych osób takich jak Rachela możemy użyć do pomocy ich moc. Rachel reprezentuje świat fizyczny w którym żyjemy. Jej największym pragnieniem jest chronić od zła i bronić wszystkie swe dzieci. Zakładając nitkę na lewym nadgarstku recytujemy Ana Becoach zamykając niejako jej energię ochronną w nas a to powstrzymuje energie negatywne zamierzające nam szkodzić

  2. Słońce otrzymał podziękowania za ten post od 2 użytkowników:

    Jola (02-08-2011), minirolls (02-08-2011)

  3. Początkujący
    Awatar ari
    Płeć: Kobieta
    Skąd: łódź
    71
    56
    48
    #61
    Nitka zapewne działa na zasadzie takiej, że istnieje coś takiego jak egregor. Jeśli 1 osoba święcie wierzy w coś, to może naładować tą energią przedmiot, zmienić swą przyszłość, itd. Ale jeśli 1000 osób ładuje energią przedmiot, czy 100.000, a nawet więcej, to dana rzecz będzie spełniała swą rolę. Skoro ludzka myśl ma siłę materializacji, a na tej samej zasadzie działają wszelkie objawienia i cudowne uzdrowienia, to śmiem sądzić, iż osoba, której zawiązują nitkę na rączce, nie musi wierzyć w jej działanie. Wystarczy, że ta, która wiąże wierzy. Wszystko jest informacją - zostawia ślad informacyjny w przestrzeni.

  4. Zbanowany
    Awatar ElohimMihael
    Płeć: Mężczyzna
    Skąd: Umysł Boga
    750
    324
    538
    #62
    Cytat Zamieszczone przez ari Zobacz posta
    Nitka zapewne działa na zasadzie takiej, że istnieje coś takiego jak egregor.
    Nienawidzę też żałosnej magii chaosu, którą stworzył żałosny człowieczek jakim był ten Austin Osman Spare.

    Obecny świat jest żałosny, że hołduje i pamięta o bezwartościowych i marnych ludziach.

    Nie, w omawianym przypadku nie ma żadnego tworzenia egregora.

    Cytat Zamieszczone przez ari Zobacz posta
    Jeśli 1 osoba święcie wierzy w coś, to może naładować tą energią przedmiot
    Nie trzeba w coś wierzyć by coś naładować.

    Prosty przykład:

    Ubrania.

    Nosząc na co dzień ubrania jednocześnie ładujemy je naszą energią przez sam fakt noszenia. Nie musimy robić tego świadomie, lecz bez wątpienia robimy to poprzez ich noszenie bo nasiąkają energią naszego ciała, w tym i różnego rodzaju emocjami związanymi z naszymi myślami bądź działaniami itp.

    W przypadku niteczki nie ma żadnego tworzenia egregora a na pewno nie tworzy tego egregora sam fakt, ze milion osób wierzy w to, że ta niteczka coś daje.

    Cytat Zamieszczone przez ari Zobacz posta
    Ale jeśli 1000 osób ładuje energią przedmiot, czy 100.000, a nawet więcej, to dana rzecz będzie spełniała swą rolę.
    Ta niteczka nie będzie spełniać tej roli ponieważ nigdy tej niteczki nie będzie tyle osób ładować.

    Sam fakt, że ludzie wierzą w działanie tej niteczki czerwonej nie stanowi o tym, iż będzie spełniać swą rolę i działanie. Zacząć należy najpierw od pytania o jakiej niteczce mówimy? O twojej niteczce czy kogoś innego? Ładować mogą sobie nitkę A i może coś z tego wyjdzie a jak wyjdzie to wierz mi, że niteczka B będzie bez mocy bo ładowano nitkę A a nie B lub A i B.

    Ładowanie musi być skupione na konkretnym przedmiocie, już pomijam kwestię, że wątpię, w to, że aż tyle energii taka niteczka wytrzyma. Naczynie/generator czy po prostu akumulator energii tez musi być właściwy mieć odpowiednią przepustowość mocy, że już o możliwości kumulacji energii do określonej gęstości nie wspomnę. Nie widzę takich możliwości w przypadku jednej żałosnej czerwonej nitki.

    Cytat Zamieszczone przez ari Zobacz posta
    Skoro ludzka myśl ma siłę materializacji, a na tej samej zasadzie działają wszelkie objawienia i cudowne uzdrowienia, to śmiem sądzić, iż osoba, której zawiązują nitkę na rączce, nie musi wierzyć w jej działanie. Wystarczy, że ta, która wiąże wierzy. Wszystko jest informacją - zostawia ślad informacyjny w przestrzeni.
    Ogólnie ujmując źle postrzegasz problem.

    Owszem wszystko jest informacją, lecz w pierwszej kolejności wszystko jest energią.

    To, że ludzka myśl ma siłę materializacji nie oznacza, iż zawsze ma siłę sprawczą ponieważ jest szereg innych warunków zależny od tego czy coś można zamanifestować.

    Na przykład to czy dany obiekt ma siłę, warunki do tego, żeby utrzymać w sobie określonego rodzaju energię.

    Prosty przykład: baterie lub prościej żarówki. Mamy żarówki 220V, 40V itp. Każda z tych baterii przewodzi prąd/energię, jednocześnie to, że mają różną moc różne waty oznacza, iż mają różne możliwości przewodzenia energii, jego kumulacji co oznacza, iż w przypadku przerostu energii, którą mogą otrzymać żarówki mogą owszem działać, lecz trzeba liczyć się z tym, iż działać nie będą lub się przepalą bo nie są kompatybilne z gniazdkiem, do którego się je wkłada oraz z energią, którą gniazdko przewodzi.

  5. ElohimMihael otrzymał podziękowanie za ten post od użytkownika:

    Sea (11-07-2016)

  6. Początkujący
    Awatar ari
    Płeć: Kobieta
    Skąd: łódź
    71
    56
    48
    #63
    Elohimie, może źle się wyraziłam - otóż nie chodziło mi o ładowanie przedmiotu energią, a o tworzenie pewnych myślokształtów na temat tej nitki. Nie nitka działa, a dany egregor. Poza tym można to porównać do podświadomości zbiorowej, która istnieje wbrew temu, co kiedyś napisałeś. Człowiek nie jest pustą kartką, a nosicielem przeróżnych programów, które powstały na bazie przeróżnych myślokształtów, przekonań, itd.
    Tak samo działa "wiara", że nitka pomoże i jeśli człowiek, który wierzy, iż ona pomoże, daje Ci ją, to w tym momencie wiążąc Ci ją na ręce podczepia się do energii danego egregora.

    Poza tym:
    Cytat Zamieszczone przez ElohimMihael Zobacz posta
    Owszem wszystko jest informacją, lecz w pierwszej kolejności wszystko jest energią.
    energia = informacja i informacja = energia - to tylko gra słów, a chodzi o to samo, o energię i energia jest informacją, bo zawiera w sobie zawsze jakiś ładunek. Energia to inaczej informacja - jest to nierozdzielne. Badając jakaś energię - badasz informację.

    Cytat Zamieszczone przez ElohimMihael Zobacz posta
    Ogólnie ujmując źle postrzegasz problem.
    - wiesz, to akurat jest kwestia nie do rozstrzygnięcia. Nie wiesz ani Ty, ani ja tak naprawdę do końca na czym oparta jest budowa wszechświata. Dostajemy tylko tyle, ile jesteśmy w stanie zrozumieć. Reszta to gra słów.
    Nie śmiałabym nikomu napisać, że jego odbiór jest mylny, bo ja sama nie mam pewności, czy mój jest prawidłowy.


    Cytat Zamieszczone przez ElohimMihael Zobacz posta
    W przypadku niteczki nie ma żadnego tworzenia egregora a na pewno nie tworzy tego egregora sam fakt, ze milion osób wierzy w to, że ta niteczka coś daje.
    a czy my na pewno piszemy o tym samym? Egregor to jest to, co wytwarza myśl, a€“ myśl kolektywna lub indywidualna, to pole przesiąknięte energią psychiczną. Fakt, że milion ludzi wierzy w Jezusa zaiste tworzy egregor. Notabene każdy z nas ma swój egregor, do którego jest podłączony. Ty Elohimie także takowego posiadasz ;)

    Podejrzewam, że istnieje tu tylko gra słów. Inaczej ujmujemy zagadnienie, nazywamy niektóre rzeczy. To wszytsko to czysta fizyka, którą ktoś pięknie "ponazywał", aby była lekkostrawna.


    Cytat Zamieszczone przez ElohimMihael Zobacz posta
    To, że ludzka myśl ma siłę materializacji nie oznacza, iż zawsze ma siłę sprawczą ponieważ jest szereg innych warunków zależny od tego czy coś można zamanifestować.
    - ważne są też emocje, czyli ładunek, który wkładasz w daną myśl. Nienawiść, miłość, zazdrość - to tylko nazwy, a tak naprawdę chodzi o to, jaką energią cokolwiek ładujesz - jak bardzo intensywnie. Najpierw jest emocja, potem myśl - nie na odwrót.

    Piszesz, że nienawidzisz tego, czy tamtego, że jakiś człowiek jest żałosny...hmmm. Elohimie skąd w tobie tyle nienawiści do ludzi? Coś Cię tam gryzie od środka i chyba nie pozwala do końca być sobą. Sorry za tę mini analizę, ale to moje zboczenie "zawodowe". Mam na odwrót - szanuję ludzi i jest mi obojętne, kto kim jest, kim był. Widzę człowieka jako pewien zlepek doświadczeń. Może dlatego mogę zajmować się pomaganiem, bo do głowy by mi nie przyszło poczuć się lepszą od kogoś. Już niejednokrotnie pisałam o pokorze, której niestety brakuje wszelkiej maści ezoterykom, magikom, tarocistom, itd.

    No i Elohimie nie moją intencją było cię tu krytykować. Mam nadzieję, że tak tego nie odebrałeś, a jeśli tak, to przepraszam.
    Ostatnio edytowane przez ari ; 11-07-2016 o 10:48

  7. Ekspert
    Energetyka, Uzdrawianie, Astral, Byty
    Awatar Resner
    Płeć: Mężczyzna
    Skąd: Okolice Warszawy
    219
    24
    231
    #64
    Sama czerwona nitka, to ciekawy artefakt.

    Zacznijmy od założeń.

    Zakładam, że wiara w moc czerwonej nitki ukształtowała się na wskutek przypadku (jak w większości spraw). Ot, ktoś miał ją zawiązaną, albo stwierdził, że czerwień i nić mają jakąś symbolikę i połączył to ze sobą. Chyba właśnie na tym opiera się cała magia chaosu ;) Idąc dalej tym tropem myślenia, ten ktoś wpoił tą informację innym ludziom i na bazie autohipnozy ludzie poszerzyli jej moc. Efekt jej działania był przekazywany dalej i dalej, co trwale odcisnęło się na świadomości zbiorowej. Warto pamiętać, że egregor, to nie świadomość zbiorowa, a byt, który ukształtował się na tak bogatym w składniki twórcze podłożu, jakim jest ludzka myśl. Oczywiście, że to wszystko jest tylko moim założeniem, ale sprawnie skomponowanym ;)

    Przejdźmy dalej. Czerwona nitka sama z siebie nie ma żadnych właściwości magicznych i coś takiego jak emanacja barw możemy uznać za zbyt słabe oddziaływanie na system odpornościowy w energetyce (jeśli w ogóle ma to jakiś wpływ). Gdyby konkretna i tylko jedna nitka (bądź cała jej szpula) była nasycona tą wiarą, to mielibyśmy do czynienia z relikwią ładowaną przez wszystkich ludzi, którzy wierzą w jej moc. Skoro takiej nie ma, to dochodzimy do prostego wniosku, że wiara w moc zawiązanej na sobie czerwonej nitki wynika z wyładowania już zebranych myśli w świadomości zbiorowej o jej mocy. Będzie to wartość spadkowa, jeśli osoba jej używająca nie doda od siebie wiary w jej moc, a tylko będzie z niej pasywnie korzystała.

    Upraszając:
    Czerwona nić działa tylko po podłączeniu pod odpowiednią "partycję" świadomości zbiorowej, która uznaje moc czerwonej nici za ochronną. Nie potrzeba do tego specjalnych rytuałów, ale też siła takiej osłony nie będzie zbyt wielka, co negatywnie odbije się na wypracowanych przez wszystkich tych ludzi zasobach energii, jeśli te w ogóle istnieją :D

  8. Resner otrzymał podziękowanie za ten post od użytkownika:

    ari (11-07-2016)

  9. Początkujący
    Awatar ari
    Płeć: Kobieta
    Skąd: łódź
    71
    56
    48
    #65
    Cytat Zamieszczone przez Resner Zobacz posta
    Warto pamiętać, że egregor, to nie świadomość zbiorowa, a byt, który ukształtował się na tak bogatym w składniki twórcze podłożu, jakim jest ludzka myśl. Oczywiście, że to wszystko jest tylko moim założeniem, ale sprawnie skomponowanym ;)
    Resnerze, piszemy o tym samym, tylko ty nazywasz to bytem, a ja podświadomością. I właśnie łopatologicznie wyjaśniłeś działanie egregora - bytu.

    Cytat Zamieszczone przez Resner Zobacz posta
    Czerwona nić działa tylko po podłączeniu pod odpowiednią "partycję" świadomości zbiorowej, która uznaje moc czerwonej nici za ochronną. Nie potrzeba do tego specjalnych rytuałów, ale też siła takiej osłony nie będzie zbyt wielka, co negatywnie odbije się na wypracowanych przez wszystkich tych ludzi zasobach energii, jeśli te w ogóle istnieją :D
    Resner, wszystko musi upaść na podatny grunt. Jeśli potencjalnie - nie wierzę w boga, to nie będzie na mnie działała "kara boża", bo w nią nie wierzę. Nie koduję swej podświadomości i nie wgrywam w nią programu - jestem zła, muszę być ukarana! Człowiek wierząc w coś przyciąga "to coś" lub "coś podobnego".
    Często nie zdajemy sobie sprawy, mówiąc, że na mnie to nie zadziała, jak bardzo się mylimy. Świadomie może i nie wierzymy, ale jeśli podobny program mamy w podświadomości, czyli kiedyś zdarzyło się, że jakaś sytuacja związana z "magicznymi sztuczkami" wpłynęła na naszą wiarę, to ta nić i tak zadziała.
    To jest jak projekcja. Jeśli nie mamy w sobie takiego programu, to nie zadziała. Inaczej - nie wgraliśmy na twardy dysk programu "magia", to nie wyskoczy on nagle na dysku - bo go nie ma. Tak działa podświadomość ludzka.

    Następna sprawa - ważne jest skąd mamy tę nić. Dlaczego? Bo na ludzi działa autorytet i demagogia. Jeśli powiesz, że kupiłeś ją na bazarze, to 99 % ludzi ją odrzuci. Jeśli powiesz, że dostałeś ją od rabina, lub jest poświęcona, to mamy do czynienia z nadawaniem znaczenia danemu przedmiotowi. Tworzy się mit. Itd, itd...

  10. Początkujący
    Awatar Sea
    Płeć: Kobieta
    Skąd: Wszechświat
    75
    218
    63
    #66
    Pamiętam jak miałam jakieś dziesięć lat i pojechałam do cioci na wieś. Przyjechała do niej kuzynka z maleńkim dzieckiem. Wybieraliśmy się razem na spacer. Maleństwo już leżało w wózku i już mieliśmy wychodzić za furtkę, kiedy ciocia wybiegła za nami twierdząc, że o czymś zapomnieliśmy. Miała w ręku małą czerwoną kokardkę przymocowaną do agrafki. Pochyliła się nad wózkiem i przypięła ten talizman. Wierzono, że dziecko z taką czerwoną kokardką nad główką będzie bezpieczne i nie będą się go imać uroki, zawistne spojrzenia bab. Jak ktoś ma przypięte coś czerwonego, nieważne czy to kokardka, czy nitka - to nikt go złym okiem nie potraktuje, a jak potraktuje to zło nie podziała.
    Pamiętam, że we wsi mieszkała taka stara zła kobieta. Nie kazano mi chodzić nawet obok jej domu, patrzeć się tam. Ludzie się jej bali jak ognia. Mówiono, że na kogo popatrzy dłużej temu za chwilę coś złego się przydarzy.

    Wracając do tej czerwonej kokardki, to trochę znowu wracamy pod strzechy i zaczepiamy o magię ludową.
    Chroniono się w ten prosty sposób przed złym okiem, zawiścią, zazdrością.
    Większość ludowej magi bazuje na prostocie, co nie znaczy, że nie działa. Ja tam wierzę w jej skuteczność, tak po prostu...
    Gdy czegoś bardzo pragniesz, to nawet drut kolczasty zdaje się mówić; podejdź bliżej.

Strona 7 z 7 PierwszyPierwszy ... 5 6 7

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Tagi dla tego wątku