Negatywne wzory/wzorce zachowań
Close
Pokaż wyniki od 1 do 4 z 4
  1. #1
    Płeć:
    Mężczyzna
    Skąd:
    rzeczywistości

    791
    251
    536

    Negatywne wzory/wzorce zachowań

    Nie wiem czy to jest prawidłowa nazwa, nie jestem psychologiem :D. Tak myślę że każdy ma wzory/wzorce zachowań, czyli pewien schemat postępowania w jakiejś sytuacji. W jaki sposób dotrzec do źródła negatywnych zachowań, lub jeśli zauważmy że wzorzec jest przejęty od któregoś rodzica, i nam z jakiegoś nie pasuje, to jak się go pozbyc/zmienic?

  2. Adamas otrzymał podziękowanie za ten post od użytkownika:

    Darayavahuš (28-12-2011)

  3. Kreatywny
    Awatar Adamas
    Płeć: Mężczyzna
    Skąd: rzeczywistości
    791
    251
    536
    #2
    Wiem że nie odpowiadałem długo, ale ja to zawsze muszę miec "natchnienie" żeby napisac post :D. No właśnie widzę że moje postępowanie coraz bardziej zaczyna przypominac zachowanie jednego z moich rodziców.... Chcę się tego pozbyc, bo z takiego postępowania nie wyniknie nic dobrego, ani dla mnie ani dla otoczenia ;/

  4. zola
    Gość
    #3
    Swoją notką Ariadne przyczyniłaś się do refleksji nad swoją osobowością nie tylko dla rodziców, dziecka, który w przyszłości stanie się odrębną jednostką.Ale całe życie jest nauką, a wraz z doświadczaniem go - może stać się samokształceniem.
    Oby każdy nasz krok stał się krokiem Pokoju ku przyszłości. Pozdrawiam***

  5. Zaawansowany
    Awatar Perska
    Płeć: Kobieta
    Skąd: południowy wschód
    973
    763
    702
    #4
    W mojej rodzinie jest pewnie wiele negatywnych wzorców ale to co mi się najbardziej rzaciło w oczy to schemat rodziny mężczyzna - pan i władca, kobieta - służąca.
    W zasadzie nie wiem czemu moja matka kontunuowała ten schemat w rodzinie ojca, bo w rodzinie mojej matki to wyglądało dosyć zdrowo, podział obowiązków, pomoc także w "kobiecych" czynnościach, dziadek ze strony mamy jest kultularny, nawet bywa szarmancki ;) Za to rodzina ojca, mówię o najbliższej czyli ojciec, jego brat i mój dziadek to kompletna dzicz, o przepuszczeniu kobiety w drzwiach nie ma mowy, o obowiązkach domowych również nawet jeśli chodzi o takie proste czynności jak opłukanie po sobie kubka czy nawet wstawienie do zlewu, po co? od tego są baby - głupie zresztą, bo baby sie na niczym nie znają ;) "proszę", "dziękuję" nie wystepuje w ich słowniku. Czasem nie wiem czy się śmiać czy płakać bo kiedy tak spojrzę na to świeżym okiem, to wygląda dosyc zabawnie kiedy kobieta idzie od samochodu z pełnymi siatami a przed nią beztrosko facet w sile wieku aż z kluczykami w ręku :D u mojego wujka jest to samo. Oczywiście panowie w mojej rodzinie potrafią być dżentelmenami ale dla obcych kobiet, dla swoich w domu po co? Kiedyś łapałam się na tym, że uskakuje swojemu chłopakowi czy ogólnie kolegom na imprezach - donoszenie smakołyków, dbanie o ciepło ogniska itp ;) ale powoli to zmieniam, nie chcę być jak moja matka rozgoryczona, że tak jest a nie inaczej ale prawda jest taka, ze sama sobie na to pozwoliła i kiedy koledzy ojca kiedy żona jest w pracy gotują obiad to on do niedana nawet sam sobie kanapki nie zrobił czy herbaty.
    W rodzinie ojca jest charakterystyczne rozbuchane "ego", choć mam wrażenie, że to wielkie Ego ma tak naprawdę za zadanie ukrycie przed samym sobą kompleksów, widzę u nich patologiczną potrzebe aprobaty u innych, co niestety przejęłam. Niestety ten wzorzec wyniesiony z domu sprawił, że zawsze szukałąm ogromnej aprobaty zwłaszcza u mężczyzn i to oni mieli u mnie większy autorytet.

  6. Perska otrzymał podziękowanie za ten post od użytkownika:


Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Tagi dla tego wątku